W miarę jak zmiany klimatyczne powodują, że pożary lasów coraz częściej docierają do obszarów zamieszkanych, zapewnienie odporności naszych domów i innych budynków na ogień staje się coraz ważniejsze.
Nigdzie indziej nie widać tego wyraźniej niż w coraz większym obszarze styku terenów dzikich z obszarami miejskimi (WUI) – strefie, w której zabudowa mieszkaniowa styka się z terenami podatnymi na pożary. Na przykład w latach 1990–2010 około 43 procent nowych domów w Stanach Zjednoczonych wybudowano na obszarach WUI¹. A do 2018 roku prawie jedna trzecia ludności USA mieszkała w strefach WUI².
Konsekwencje mogą być poważne. W styczniu 2025 r. najbardziej niszczycielskie pożary w historii Stanów Zjednoczonych przetoczyły się przez hrabstwo Los Angeles, niszcząc około 16 000 budynków, zmuszając do ewakuacji 200 000 mieszkańców i powodując straty majątkowe i kapitałowe szacowane na 95–165 BUSD.